Moje Termopile

Popełniono błędy, zawył laptop o poranku

Opublikowany w Po godzinach by boyzelenski w dniu grudzień 31st, 2007

Kto popełnił, ilu ich było i co zrobili?! Ja, jeden - popełniłem wpis. Notka o zaspokojeniu miała być zapisana tylko na brudnopisie do korekty, niestety późna pora przesłoniła mi zdolności internetowe. Urwane w beznadziejnym miejscu, przyznaje. Nie zmieniłem z podstawowego powodu - nie chciałbym sam zostawiać komentarza pod wpisem, który się zmieni. Tako rzecze boy bardziej niż zelenski, trzeba naprostować krzywe ścieżki losu.


Jeżeli chcemy urealnić naszą chęć stworzenia czegoś co będzie pełną asertywnością, świadomością swoich potrzeb, musimy zacząć myśleć o zasadzie środka. Unikania skrajności, podążania drogą łagodnej fali - stopniowych przejść między postawami. Gdy będę świadomy co daje mi przyjemność, postaram się dążyć do jej uzyskania. Kluczem do sukcesu będzie empatia, jako zrozumienie źródła rozkoszy osoby drugiej. Egoista w powszechnym mniemaniu to osoba odrzucająca potrzeby innych, altruista zaś będzie wywyższał ku własnej uciesze (powierzchownie zbada źródło). Odnalezienie źródła dającego zaspokojenie w sobie i w drugiej osobie jest niezwykłym szczęściem. Pod warunkiem, że druga osoba posiada źródła identycznie odzwierciedlone. Zasada złotego środka ma tu zastosowanie przy racjonalnym czerpaniu ze źródeł, bo nic nie są one nieskończone. Wpadając w drugą osobę zatracamy siebie, pewną tożsamość, dlatego umiar nie zaszkodzi.

W całym tekście o zaspokojeniu miałem ochotę punktować przykłady do podanych hipo(tez). Niestety przykład najłatwiej zaatakować na zupełnie innym gruncie niż miał funkcjonować. Podaje jedynie pewne wzory, pod które należy podstawić liczby, osoby, fakty. Jest to okropne. Wiem o tym, ale dzięki temu łatwiej jest mi się wyłgać w przypadku porażki :)

Jak większość powinna się już domyśleć złotą receptą nie będzie samotność, oderwanie się od rzeczywistości, wyzbycie pragnień, zaprzestania sprawiania sobie i innym rozkoszy jak proponują różne systemy. Recepta, a właściwie fakt całkowitego zaspokojenia się jest - miłością. Proste, banalne. Kochaj bliźniego swego jak siebie samego. Po takim cytacie nic mądrego już w tym poście nie napiszę. Pan jest adminem moim, na blogu bialuśkim pasie mnie. Uczynek dobry spełniony. Amen.

W następnym poście o Amiszach i internecie.

boyzelenski