Witam i żegnam
Witam na moim blogu, który założyłem właściwie nie wiem po co, może dla mody/czerpania przyjemności/poznania nowych osób/dowartościowania się/chęci posiadania swojego miejsca w internecie - niepotrzebne skreślić. Najbardziej prawdziwa wydaje się wersja posiadania czegoś swojego i czerpać z tego zadowolenie. Wcześniejsze stwierdzenia także mają zalążek tego swojego i zadowolenia. Bowiem każdy ma potrzebę posiadania czegoś, by móc powiedzieć “moje” i podnieść swoje “Ja”. Niezależnie na jaki temat się pisze motywy zawsze są te same, choć czasami głęboko ukryte. Nie oznacza to, że od razu musi być to złe. Gorzej jak chcemy aplauzu dla treści miernej, nędznej. Reasumując stworzyłem tego bloga ku własnej uciesze, rozwinięciu swojego ego, posiadaniu nowej rzeczy. Bardziej przystępnie: chcę prowadzić bloga dla przekazania moich myśli internautom oraz wymianie konstruktywnych zdań z nimi.Do kogo kieruję treść publikowaną? Jeżeli to czytasz to do Ciebie. Głównym celem jest grupa ludzi, których nie znam. Moi znajomi znają moje poglądy, a moje spostrzeżenia, przemyślenia wymieniam z nimi na żywo, więc nie widzę powodu, dla którego mieli by to czytać. Zawężając target, oczekuję odbiorcy polskiego (będę pisać po polsku), posiadającego adres e-mail, chętnie widziany blogujący.
O czym będę pisał? Tematów jest dużo, podsyła je internet, życie codzienne, media, praca, studia… Można by wymieniać w nieskończoność. Właściwie ten akapit jest nieistotny, ponieważ to pierwszy wpis, którego nikt zapewne nie przeczyta jako pierwszego, więc tłumaczenie o czym będę skrobał wydaje się nieracjonalne.
A teraz …
… żegnam. Jeżeli przeczytałeś w/w tekst to gratulacje. Większość odwiedzających zapewne spędzi w tym miejscu kilkanaście sekund, aby poserfować dalej. Także i żegnam Ciebie wytrwały czytelniku, bo przecież wiecznie tu nie będziesz siedział. No poszła mi won stąd.
Kiedy następny wpis :P?
Czuję się miło przywitana i zaproszona do dalszego czytania. Nie ruszę stąd dupy.
Pozdrawiam.